Strona główna

Zezwolenia wędkarskie 2026

Aktualne ceny • Zasady • Pełne listy łowisk

Zezwolenie na strefę Morską
Zezwolenie na strefę Morską Zezwolenie na strefę morską – opłaty, przelew i przepisy (2026) Opłaty 15–65 zł, konto NBP O/Gdań...
Zezwolenie na strefę Morską – Przepisy
Zezwolenie na strefę Morską – Przepisy Zezwolenie na strefę morską – Przepisy i opłaty dla organizatorów zawodów 2026   Tutaj znajd...
Zezwolenie wędkarskie Węgry. Jak legalnie wędkować?
Zezwolenie wędkarskie Węgry. Jak legalnie wędkować? Wędkowanie na Węgrzech 2026 – Jak legalnie łowić ryby? Kompleksowy Przewodnik Charakterystyka Wód...
Zezwolenie Ińsko – Gospodarstwo Rybackie
Zezwolenie Ińsko – Gospodarstwo Rybackie Gospodarstwo Rybackie Ińsko zarządza akwenami o łącznej powierzchni ok. 3 000 ha, kontynuując tradycje...
Wędkowanie w Niemczech – Jak można legalnie wędkować?
Wędkowanie w Niemczech – Jak można legalnie wędkować? Wędkowanie w Niemczech: Przepisy i zasady (Aktualizacja 2026) Z kilkoma wyjątkami połowy wędkarsk...
Zezwolenie Jezierzyce – Stawy w Dolinie Płoni
Zezwolenie Jezierzyce – Stawy w Dolinie Płoni Stawy w Dolinie Płoni – Łowisko Jezierzyce koło Szczecina Stawy w Dolinie Płoni w Jezi...
Zezwolenie Parsęta. Gdzie i jak wykupić zezwolenie wędkarskie?
Zezwolenie Parsęta. Gdzie i jak wykupić zezwolenie wędkarskie? Zezwolenie Parsęta – Wędkowanie 2026 – Kup zezwolenie Sezon wędkarski 2026 w dorzeczu Parsęty cz...
Zezwolenie rzeka Wieprza
Zezwolenie rzeka Wieprza Zezwolenie rzeka Wieprza 2026: Jeśli planujesz legalny wypad wędkarski nad malowniczą rzekę Wieprza i&...
Zezwolenie  Przedsiębiorstwo Rybackie  Szczecinek
Zezwolenie  Przedsiębiorstwo Rybackie Szczecinek Zezwolenie Przedsiębiorstwo Rybackie Szczecinek – Sezon 2026 ✅ Kto może wędkować? Każdy, kto posiada Kartę...
Zezwolenie Gospodarstwo Rybackie Czaplinek
Zezwolenie Gospodarstwo Rybackie Czaplinek Zezwolenie Gospodarstwo Rybackie Czaplinek Planujesz wędkowanie na pojezierzach w okolicach Czapl...
Zezwolenie Miedwie – Gospodarstwo Rybackie Miedwie
Zezwolenie Miedwie – Gospodarstwo Rybackie Miedwie Zezwolenia Miedwie 2026 – Przewodnik, Cennik i Wykaz Wód Kompendium wiedzy dla wędkarzy: F.B.H.U....
Wędkowanie w Chorwacji – jak legalnie wędkować w Chorwacji?
Wędkowanie w Chorwacji – jak legalnie wędkować w Chorwacji? Wędkowanie w Chorwacji: Jak legalnie wędkować w Chorwacji – Kup licencje 2026 Planujes...
Zezwolenie Regalica – Rybacka Spółdzielnia Regalica w Gryfinie
Zezwolenie Regalica – Rybacka Spółdzielnia Regalica w Gryfinie W dniu 18 lutego 2011 r. w wodach kanału ciepłego w Gryfinie złowiono rekordowego okonia o w...
FAO 28 Morze Bałtyckie – Wykaz Ryb
FAO 28 Morze Bałtyckie – Wykaz Ryb FAO na rybach – Czym jest i do czego jest potrzebna wędkarzowi? FAO to międzynarodowy ...
Absurdy rodem z ROD. Jak system rozwala logikę?
Turystyka na ZPW - Outdoor

Absurdy rodem z ROD. Jak system rozwala logikę?

Absurdy rodem z ROD. Kiedy wchodzisz na teren Rodzinnych Ogrodów Działkowych, zostawiasz logikę za bramą. Tutaj czas zwalnia, sąsiedzi mają rentgen w oczach, a zwykła beczka z wodą potrafi wywołać kryzys dyplomatyczny na skalę lokalnego ONZ. To tu zdrowy rozsądek idzie na kompost, a kreatywność działkowców osiąga poziom, którego nie powstydziłaby się NASA. Monitoring „Zrób to sam” Działkowiec pisze: „Ktoś regularnie wyrzuca worki ze śmieciami przed moją działkę. Prośba o interwencję”. Zarząd odpowiada: „Proszę zamontować kamerę i nagrać sprawcę”. Czyli: kup sprzęt, nagraj, prześlij, a zarząd… obejrzy sobie serial w wysokiej rozdzielczości. Śmieci śmierdzą, zarząd czeka na materiał, a działkowiec na cud. Cud nad beczką – solarne poidło Zgłoszenie: „Na działce nr X woda non stop leje się z kranu do beczki. Awaria!”. Odpowiedź właściciela: „To moje solarne poidło dla ptaków. Jak świeci słońce, pompka robi fontannę”. Ekologia za kilkanaście złotych kontra prawa fizyki. Wynik? Fizyka przegrywa. Wojna o furtkę – konflikt graniczny Działkowiec zgłasza, że sąsiad otwiera furtkę „za szeroko”, przez co narusza jego przestrzeń prywatną o około 12 centymetrów. Sąsiad odpowiada: „Furtka otwiera się zgodnie z prawami zawiasów. Nie mam […]

Morderca nurogęsi
Fishing World

Tragedia w mętnych wodach Łazienek. Atak drapieżnika

Tragedia w mętnych wodach Łazienek. Polskie media i internauci żyją dramatem, który rozegrał się w samym sercu Warszawy. Podczas corocznej wędrówki samica nurogęsi płynąca z jedenastoma pisklętami została zaatakowana przez dużą drapieżną rybę. Choć świadkowie mówią o ogromnym sumie, eksperci wskazują, że sprawcą mógł być również potężny szczupak. Natura w brutalny sposób przypomniała o sobie w środku wielkiego miasta. Atak w samym sercu stolicy. Pisklęta zostały osierocone To miał być kolejny, spokojny przemarsz nurogęsi (Mergus merganser) z Łazienek Królewskich do Wisły. Ptaki, które co roku budzą sympatię warszawiaków, tym razem padły ofiarą bezwzględnego łańcucha pokarmowego. Pod taflą wody czaił się drapieżnik. Atak był błyskawiczny – matka oraz jedno z młodych zniknęły pod powierzchnią. Pozostałe pisklęta zostały osierocone w ułamku sekundy. Dzięki szybkiej reakcji wolontariuszy, pracowników Zarządu Zieleni m.st. Warszawy oraz straży miejskiej udało się zabezpieczyć dziesięć maluchów. Trafiły do Ptasiego Azylu przy Warszawskim ZOO, gdzie specjaliści zadbają o ich dalszy rozwój. Sum czy szczupak? Podwodny łowca nie wybiera Zdarzenie wywołało falę emocji. W mediach społecznościowych zawrzało – widok matki ginącej na oczach młodych w zadbanym, miejskim parku był

Człowiek jako cel ataku - kiedy woda przestaje być przyjazna
Fishing World

Człowiek jako cel ataku. Kiedy woda przestaje być przyjazna

Człowiek jako cel ataku. W ostatnich latach Polacy masowo ruszyli na wodę. Kajaki, łodzie, SUP‑y, nurkowanie, wędkarstwo spinningowe i nocne zasiadki – czujemy się jak u siebie. Jeziora i morze stały się naszym wielkim placem zabaw. Problem w tym, że tuż pod taflą kryje się zupełnie inny świat. Świat, w którym to my czasem stajemy się celem ataku. Ryby to nie tylko „mięso na patelnię” czy trofeum na zdjęciu. Niektóre potrafią ugryźć, ukłuć jadem, zatruć albo zaatakować z taką siłą, że lądujesz w szpitalu. To nie są wymysły – to realne historie i realne zagrożenia. Jakich ryb nie ignorować? Tołpyga srebrzysta – latająca torpeda W USA to już prawdziwa plaga. Wystraszone hałasem silnika wyskakują z wody na kilka metrów i uderzają w ludzi jak kula armatnia. Złamane nosy, wybite zęby, wstrząśnienia mózgu i połamane kości to codzienność. W Polsce na razie jest ich niewiele, ale wraz z ociepleniem klimatu te „latające torpedy” mogą stać się poważnym problemem także u nas. Płaszczki – śmierć w jednym kroku Jeden nieuważny krok na płyciźnie i kolczasty, piłkowany wyrostek wbija się w stopę lub łydkę. Tak bronią się m.in. ołogonos (Dasyatis pastinaca), płaszczka amerykańska

Twoja bałałajka jest nielegalna. Absurd
Wędkarskie Dygresje

Twoja bałałajka jest nielegalna. Absurd długości 30 cm

Twoja bałałajka jest nielegalna. Polskie regulaminy wędkarskie to prawdziwa kopalnia absurdów. Jeden z nich jest tak niedorzeczny, że gdyby nie stał w Dzienniku Ustaw, można by go opowiadać jako dowcip przy zasiadkowym ognisku. Chodzi o minimalną długość wędziska – 30 centymetrów. Państwo Polskie wciąż trzyma się sztywnego rozmiaru opracowanego jeszcze w czasach PRL-u, kompletnie nie przewidując rozwoju technik wędkarskich. Koronnym przykładem jest wędka podlodowa typu bałałajka, która zazwyczaj ma zaledwie 20–25 cm długości. Według obowiązującego prawa — jest nielegalna.   Przepis, który wygląda jak żart – ale żartem nie jest Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (Dz.U. 2023 poz. 1373) mówi jasno: „Amatorski połów ryb wędką pod lodem uprawia się za pomocą wędziska o długości co najmniej 30 cm”. PZW i inni dzierżawcy tylko kopiują ten zapis, bo to akt wyższego rzędu. W sporcie doprecyzowano, że kiwok wlicza się do długości. W połowie amatorskim – już niekoniecznie. Jeśli strażnik rybacki będzie miał „dzień misji specjalnej”, może mierzyć sam blank, ignorując kiwok. A większość bałałajek ma 20–25 cm. W praktyce wielu wędkarzy ratuje się prolonginą, czyli doklejeniem

Absurdy Wędkarskie
Humor Wędkarski

Absurdy wędkarskie. Śmiać się czy płakać?

 Z cyklu „Wesoła Wędka” Absurdy wędkarskie: Dziś pochylimy się nad historiami okołowędkarskimi, które dla jednych będą przypomnieniem, a dla innych odkryciem skali absurdów. Zdarzyły się w różnych miejscach świata i dotyczyły wszystkiego: od śledzi robiących za „radzieckie okręty”, po rekiny, samoloty i lokalne akcje nad Regalicą. Łączy je jedno: ryba i pasja, która potrafi wyłączyć zdrowy rozsądek szybciej niż branie o świcie. Efekt? Sam nie wiesz, czy się śmiać, czy raczej ubolewać. 1. Zdobywca wieloryba, czyli „tańczący z rekinami” (Australia, 2014, Perth) Wędkujący z łodzi Harrison Williams zauważył na wodzie ogromną „wyspę” z martwego wieloryba. Uznał, że będzie zabawnie pospacerować po truchle, więc wskoczył na nie z łodzi. Nie przewidział jednego: wokół krążyły żarłacze białe. Jeden z rekinów dosłownie centymetr od jego stóp odgryzł wielki kawał mięsa z martwego wieloryba. Finał: media ochrzciły go „najszczęśliwszym idiotą dekady”. Morał: jeśli chcesz popisać się swoją odwagą przed znajomymi, to walka swoimi stopami z rekinami to nie najlepszy pomysł. 2. Rekord świata: wędkarz „złowił” samolot (USA, 2014, Pompano Beach) Na molo w Pompano Beach spinningista zarzucał zestaw nad głową. W trakcie wymachu przynęta i linka zawinęły się o podwozie awaryjnie lądującej

Rybna inwazja. Niewidoczni intruzi w polskich wodach
Fishing World

Rybna inwazja. Niewidoczni intruzi w polskich wodach

Rybna inwazja. Idziesz brzegiem Odry, Wisły albo mijasz jezioro pod domem i wydaje Ci się, że pod wodą wszystko jest w porządku? Niestety, pod powierzchnią trwa cicha inwazja. Do polskich rzek, jezior i kanałów wdzierają się gatunki obce, które w wielu miejscach stają się prawdziwymi uzurpatorami – wypierają nasze rodzime ryby, żerują na ich ikrze i narybku, a całe łowiska zmieniają nie do poznania. Skąd się biorą intruzi? Gatunek obcy nie zawsze oznacza inwazyjny. To kluczowe rozróżnienie, które często mylimy. Celowe wprowadzanie gatunków obcych do polskich wód, takich jak karp, pstrąg tęczowy, tołpyga czy amur, wynikało z potrzeb gospodarczych. Choć są to gatunki obce naszej naturze, nie mają statusu Inwazyjnych Gatunków Obcych (IGO). Są one traktowane jako ryby hodowlane i użytkowe, a ich obecność w wodach otwartych jest ściśle regulowana i kontrolowana przez użytkowników rybackich. Prawdziwy problem leży jednak zupełnie gdzie indziej. Największym zagrożeniem są gatunki, które „wprosiły się” do naszych wód bez zaproszenia, często wykorzystując naszą nieuwagę: Pasażerowie na gapę: Razem z materiałem zarybieniowym (głównie azjatyckich ryb roślinożernych) do Polski przedostał się tzw. „kompleks chiński”. To przede wszystkim niezwykle ekspansywna trawianka oraz czebaczek

Przewijanie do góry