Aby łowić skutecznie, pamiętajmy, że w wędkarstwie liczy się nie tylko idea, ale i przyziemny drobiazg. Dzisiaj przyjrzymy się jednemu z nich – sprytnemu sposobowi na połączenie zestawu z amortyzatorem.
Ośmiorniczka, czyli pajączek – bezpieczne połączenie

Wraz z rosnącą popularnością łowienia dużych ryb, głównie karpi, na zestawy spławikowe, pojawiły się nowe wyzwania techniczne. Kluczową sprawą stało się wzmocnienie wędzisk, które muszą wytrzymać hol kilkukilogramowych okazów. Dynamika walczącej ryby jest ogromna – w trakcie holu lub po nagłym zerwaniu zestawu, cofająca się guma może uszkodzić spławik lub szczytówkę.
Uderzające o wędkę plastikowe konektorki (w przypadku gum karpiowych mające sporą masę) potrafią narobić sporo bałaganu, ze splątaniem zestawu włącznie. Rozwiązaniem tego problemu jest rezygnacja z konektora na rzecz bezpośredniego połączenia żyłki z amortyzatorem.
Idea brytyjskiego „octopus”
Pomysł narodził się na Wyspach Brytyjskich pod nazwą „octopus” (ośmiorniczka), choć u nas przyjął się jako „pajączek”. Polega on na elastycznym połączeniu zestawu z amortyzatorem bez użycia twardych elementów. Rozwiązanie to stosujemy przy grubych amortyzatorach karpiowych, aby chronić delikatną szczytówkę przed uderzeniami.

Jak wykonać pajączka krok po kroku?
Wykonanie „pajączka” jest bardzo proste i wystarczą do tego trzy kroki:
- Przeciągamy amortyzator przez szczytówkę i wyznaczamy jego wstępne naprężenie.
- Na końcu amortyzatora wiążemy klasyczny węzeł, taki sam jak przy robieniu pętli przyponowej.
- Przecinamy pętlę nożyczkami w taki sposób, aby na końcu pozostały jedynie charakterystyczne „wąsy”.
Po założeniu pętli zestawu na amortyzator, przed zaciągnięciem, należy ją zsunąć w kierunku węzła pajączka. I gotowe!





