Strona główna ➡️ Wędkarskie ABC ➡️ Jaź na spinning – Jak można z powodzeniem spinningować jazia?

Jaź na spinning – Jak można z powodzeniem spinningować jazia?

Podczas lipcowych spinningowych mistrzostw Koszalina doszło do niezwykłej sytuacji. Po raz pierwszy w historii zawodów wędkarze przynieśli do komisji wagowej ryby, które wzbudziły powszechne zdziwienie. Choć początkowo brano je za „mutanty” płoci i leszcza, obecny na miejscu ichtiolog szybko wyjaśnił zagadkę – były to dorodne jazie.

Jaź – mało znany mieszkaniec rzek Środkowego Wybrzeża

Wędkarze złowili te rzadkie w okolicach Koszalina okazy na mini przynęty gumowe typu twister w rejonie Mostowa. Warto zauważyć, że jaź bywa często mylony z kleniem lub grubą płocią. Sto lat temu opisywano go jako rybę niezwykle wdzięczną dla wędkarza, ponieważ chętnie chwytała niemal każdą przynętę. Jednakże współcześni spinningiści podkreślają, że dzisiejsze jazie wybierają głównie spokojne wody, płytsze zatoczki i zastoiny bogate w naturalny pokarm niesiony przez nurt.

Gdzie szukać jazia i jak do niego podejść?

W słoneczne dni jazie najchętniej przebywają pod zwisającymi nad wodą drzewami i krzewami. Zjadają tam wszystko, co wpadnie do wody – od owadów po nasiona roślin. Chociaż jazie są żarłoczne, cechuje je ogromna ostrożność. W rezultacie na każdy głośniejszy dźwięk lub widok człowieka reagują błyskawiczną ucieczką.

Z tego powodu należy podchodzić do stanowisk bardzo ostrożnie. Najlepiej posyłać przynętę z dużej odległości, unikając przy tym szerokich zamachów wędziskiem, które mogłyby spłoszyć żerujące stado.

Najlepsze przynęty: woblery imitujące owady

Na rzekach takich jak Odra, Wisła czy Warta najskuteczniejsze okazują się małe przynęty o długości do 3 cm. Osobiście używam woblerów przypominających chrabąszcze, osy, szerszenie czy biedronki. Wiele z nich to rękodzieło z doklejonymi nóżkami, które dodatkowo prowokują ryby do ataku.

Zestaw woblerów owadopodobnych na jazia

Podczas łowienia woblerami imitującymi owady nie musimy ich intensywnie ściągać. Zamiast tego warto zarzucić przynętę przed żerujące ryby i pozwolić jej swobodnie napływać. Jeśli taka technika nie przynosi rezultatów, możemy prowadzić woblerka na napiętej żyłce, nadając mu szczytówką delikatne, smużące drgania.

Technika „naturalnego opadu”

Doskonałe efekty pod nawisami drzew daje wyrzucanie woblera dość wysoko, aby swobodnie i z pluskiem opadł na powierzchnię wody. Imituje to naturalny upadek owada z liścia. Co więcej, jazie mają wyśmienity wzrok i często atakują przynętę jeszcze przed jej zetknięciem z lustrem wody.

Na rzecznych rafkach i przykosach dobrze sprawdzają się także małe obrotówki w rozmiarach 00, 0 lub 1. Podstawową zasadą sukcesu jest jednak bardzo wolne prowadzenie przynęty oraz jej chwilowe przetrzymywanie w nurcie.


Jerzy Makara - autor

Pozdrawiam, Jerzy Makara
Artykuł przygotowany dla portalu zpw.pl.


Subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Przewijanie do góry