Strona główna ➡️ Wędkarskie Dygresje ➡️ Dzień Wędkarza. Co to właściwie za święto?

Dzień Wędkarza. Co to właściwie za święto?

W kalendarzu widnieje „Dzień Wędkarza”. Brzmi dumnie i ogólnopolsko – jak święto wszystkich ludzi z wędką: spinningistów nad morzem, karpiarzy, muchowców na podhalańskich potokach. Media co roku piszą o nim jak o wielkim święcie polskiego wędkarstwa.

Tylko że to jeden wielki marketingowy przekręt.

To nie jest święto państwowe. Nie ma go w żadnej ustawie, nie figuruje w kalendarzu oficjalnych świąt. Nie stoi za nim żadna uchwała Sejmu ani decyzja rządu.

To nie jest też święto całego środowiska. Nie powstało oddolnie, nie było głosowania wśród wędkarzy, nie przeprowadzono konsultacji z okręgami, kołami ani wędkarzami spoza PZW.

To po prostu wewnętrzne święto jednej organizacji – Polskiego Związku Wędkarskiego.

Dzień Wędkarza. Skąd się wzięło?

Pierwotnie Dzień Wędkarza ustanowiono 19 marca 2007 roku przez Nadzwyczajny Krajowy Zjazd Delegatów PZW. Data nie była przypadkowa – dokładnie 19 marca 1950 roku, podczas Nadzwyczajnego Zjazdu Delegatów w Warszawie, zlikwidowano przedwojenne, niezależne towarzystwa wędkarskie i powołano scentralizowany Polski Związek Wędkarski, przejmując ich majątek. Klasyczna komunistyczna reorganizacja pod dyktando ówczesnej władzy ludowej.

Zaledwie rok później, 28 marca 2008 roku, Zarząd Główny PZW (Uchwałą nr 25) zmienił datę obchodów na 23 czerwca. Oficjalnie – ze względu na lepszą pogodę i możliwość organizacji imprez plenerowych oraz zawodów dla dzieci i młodzieży. Nieoficjalnie – bo kojarzenie święta wędkarzy z marcowym zjazdem z czasów stalinowskich było wizerunkowo kłopotliwe.

Od tamtej pory trwa sprytna operacja „oswajania” Polaków z nową datą. W mediach, na Facebooku, w komunikatach kołowych – wszędzie pisze się o „Dniu Wędkarza” tak, jakby to było święto wszystkich polskich wędkarzy. A to jest po prostu Związkowy Dzień Wędkarza lub Dzień Wędkarza PZW.

Dzień Wędkarza. Po co to komu?

PZW przez dekady miało praktycznie monopol na wędkarstwo w Polsce. Dzięki temu udało się wbić narrację, że święto PZW = święto całego środowiska. Dziś, gdy konkurencja rośnie i coraz więcej wędkarzy jest poza Związkiem, ta narracja jest po prostu nieuczciwa.

23 czerwca to miły dzień na grilla nad wodą, rodzinny wypad czy małe zawody. Ale udawanie, że to ogólnonarodowe święto wszystkich wędkarzy, to nadużycie.

Podsumowanie

23 czerwca to święto ustalone odgórnie przez zarząd związkowy, a nie ogólnopolski „Dzień Wędkarza”. Nazwano je tak wyłącznie marketingowo i rozpropagowano w mediach oraz socialach tak, jakby dotyczyło całego środowiska.

Datę zmieniono po to, by nie kojarzyła się z marcowym, politycznym przewrotem z 1950 roku. Od tamtej pory – po cichu, rok po roku – trwa proces „oswajania” Polaków z myślą, że 23 czerwca to rzekomo święto wszystkich wędkarzy. Jeśli nic się nie zmieni, ta półprawda z czasem zacznie funkcjonować jak pełnoprawny fakt.

A Wy co myślicie?

To święto wszystkich wędkarzy czy tylko jednej organizacji Dajcie znać w komentarzach.


Subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 – napisano komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
Przewijanie do góry