Strona główna ➡️ Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

Opowieści Wędkarskie Na Rurze
Wędkarskie Opowieści

Opowieści Wędkarskie – Na Rurze – Eugeniusz Friede

Słowo od autora.
Zabrałem się za pisanie o okresie 1,5 roku pracy na rurze. Było to trzydzieści lat temu. Wydawałoby się, że wszystkie emocje z tego okresu to już przeszłość. Czy aby na pewno?
Mieszkając już w Słupsku, poznałem Zdzicha-kolegę po fachu. Spotykaliśmy się towarzysko co jakiś czas na wieczorach ćwiartkowych. Któregoś razu, święcie przekonani, że jego domownicy już smacznie śpią, wspominaliśmy różne zdarzenia z czasów jego pracy na eksporcie w Libii i mojej w Związku Radzieckim. Musieliśmy trochę przesadzić z fantazjowaniem. Okazało się, że jego żona wcale nie spała, tylko słuchała naszych wymysłów. Po moim wyjściu dostał nożem w plecy.
Na szczęście skończyło się na opatrunku rany w przychodni.
Po co w takim razie ruszać ten temat? W czasach mody na seriale, kusi napisan…

Kaszubskie opowieści
Wędkarskie Opowieści

Kaszuby – Chlebem i solą – Wędkarskie Opowieści

Z upływem lat z różnych przyczyn coraz rzadziej zaglądałem na Kaszuby do rodzinnego Borowego Młyna. Przeważnie były to wyjazdy latem w pierwszą niedzielę sierpnia – na doroczny odpust parafialny i jesienią we Wszystkich Świętych – na groby.
Na ojcowiźnie samodzielnie i samotnie gospodarował starszy brat. To właśnie samotność  sprawiła , że gospodarstwo stawało się coraz bardziej „ekologiczne”, a obejście popadało w ruinę.     O goszczeniu się nie było mowy. Za kontakty rodzinne musiała wystarczyć chwila rozmowy.
Przy okazji odpustowego wyjazdu chętnie zaglądałem za to do kuzyna mieszkającego z rodziną na wybudowaniu w uroczej dolinie rzeki Prądzona. Niewielkiej rzeczki, ale w opowieściach rodziców pełnej dorodnych pstrągów. Mających schronienie wśród korzeni rosnących nad brzegiem olc…

Przewijanie do góry